O nas

Restauracja Gomorra

Wiecie jak otworzyć własną pizzerię?! My też nie wiedzieliśmy!
A było to tak...Pewnego dnia, pod koniec pracy, wysłałam do męża smsa o treści "jakie mamy plany na weekend" w odpowiedzi otrzymałam smsa o treści "będziesz kulać pizze" :) i tak staliśmy się właścicielami okrętu, który nie miał kapitana, bo żadne z nas nie miało pojęcia o sztuce "kręcenia pizzy". Nie mieliśmy wątliwości tylko co do tego, że chcemy aby nasza pizza, była prawdziwą włoską pizzą na polskim stole. Pozostałych koncepcji było mnóstwo. Koncepcji, komplikacji i perypetii:) Zgodni byliśmy także, co do nazwy. Pizzeria musiała nazywać się Gomorra, a nazwa wzięła się od przeczytanej ksiązki Roberto Saviano "Gomorra", ta opowiada o neapolitańskiej Kamorze. A poza tym całe zamieszanie wokół powstającej pizzerii przypominało Sodomę i Gomorę , zatem nazwa nie mogła być inna. Kiedy udało nam się znaleźć jakiś kompromis w kwestii wnętrza i strategii, przypomnieliśmy sobie, że nadal nie mamy pizzera, a na dodatek daleko nam do słynnej telewizyjnej rodziny "G" i nie mamy pojęcia o gastronomi... Poszukiwanie kogoś odpowiedniego trwało bardzo długo, traciliśmy nadzieję aż w połowie miesiąca sierpnia pojawił się Mr. Rright, right person at the right, last time:) Bartek - bo o nim mowa, potrafił przywołać smak pizzy z naszej podróży poślubnej, smak pizzy którego szukaliśmy i którym chcieliśmy się z Wami podzielić. Bartek podzielił się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem w gastronomii i wyobraźcie sobie, w dwa tygodnie, DWA TYGODNIE wspólnymi siłami i ciężką pracą otworzyliśmy naszą Gomorrę!